Jesteś tutaj:
| Na dobry początek Adwentu |
|
|
|
|
Rozpoczynamy adwent to jakby początek czegoś nowego, to początek nowego roku liturgicznego. Z woli Bożej ten czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia przeżywamy pod czujnym okiem Maryi. Jest ona nie tylko patronką adwentowego oczekiwania, ale jest nade wszystko nauczycielką cierpliwego czekania i rozważania w sercu Słów Bożych. Za patronkę adwentu Kościół uznał przede wszystkim Maryję. Tę, która zawsze żyła w zasłuchaniu i gotowości, dzięki czemu potrafiła przyjąć wezwanie anioła i na nie odpowiedzieć. W sposób szczególny prowadzi nas w czasie adwentu przez msze roratnie. Są odprawiane w białych szatach, przy śpiewie Rorate coeli, najczęściej wcześnie rano, w blasku przyniesionych świec i lampionów, by łączyć się ze światłem bijącym od pięknej białej świecy symbolizującej Maryję. Te wszystkie zewnętrzne gesty w sposób dobitny uświadamiają rolę Maryi oraz potrzebę i wagę modlitewnego czuwania. Maryja uczy nas rozważania w sercu Bożych Słów. Bo nasze czuwanie w tym świętym czasie byłoby puste, gdyby nie rodziło się w sercu. On, jak mówi święty Jan, „pierwszy nas umiłował” i to On najbardziej tęskni za człowiekiem, wypatrując jego powrotu jak Miłosierny Ojciec. Nieustannie nad nami czuwa, posyłając aniołów i ludzi, aby troszczyli się o nasze potrzeby i wspierali we wszystkim. Nasze czuwanie jest więc tylko odpowiedzią na Bożą miłość i tęsknotę. Niech świadomość tego buduje naszą wytrwałość. W obecnym roku cały Kościół św. zachęca nas do tego abyśmy w Kościele odkrywali swoje miejsce i traktowali go jako swój dom. Na początku adwentowej drogi pragnę zachęcić ciebie to tego abyś zaczęła dostrzegać, że Kościół jest twoim wyjątkowym domem. Zachęcam do tego byś rozpoczęła od częstszego odwiedzania DOMU twojej parafialnej świątyni – rozpocznij od uczestniczenia w Mszy roratniej. Maryja jak każda Matka pomoże Ci w tym domu poczuć się dobrze i odkryć swoje miejsce. Jak to się stanie będzie czas na kolejny krok, na większe zaangażowanie we wspólnotę. Może warto odszukać wspólnoty młodzieżowe, aby wspólnie poznawać Boga, rozważać Jego Słowo. Wszystko zaczyna się od modlitwy i odwiedzania DOMU Bożego. Tak było ze mną kiedy szukałem swojej drogi, kiedy chciałem bardziej kochać Boga i Mu służyć. Wtedy moja droga była drogą do człowieka przez świątynię, przez codzienne przychodzenie do Maryi bez której trudno byłoby nam żyć…. Tylko umocniony Eucharystią miałem siły by iść i ofiarować samego siebie tym którzy mnie potrzebowali. Edmund Bojanowski |



Moja Droga 